piątek, 16 sierpnia 2013

Supersoaker

Dzisiejszego posta zaczynamy nową piosenką mojego ulubionego zespołu- Kings of Leon.
Polecam, przesłuchajcie jej :)



Co do postu będzie on szybki, bezbolesny. 
Enjoy. 






skirt: H&M/ jacket: River Island/ watch: Morgan/ shoes: no name
Love from, Jallessa

piątek, 9 sierpnia 2013

Made to love

Minął ponad tydzień od ostatniego posta. Wiem, przepraszam. Ale byłam na Mazurach, a gdy wróciłam do domu, to było tak niesamowicie gorąco, że pociłam się leżąc na łóżku. Nie było mowy o wychodzeniu na zewnątrz. Od tego czasu uzbierałam również kilka kawałków i muszę koniecznie Wam je pokazać. Piosenkę z dzisiejszego posta pewnie większość już z Was słyszała, ale jest tak piękna, że umieszczę ją jeszcze raz. Od kilku dni słucham jej bez przerwy, a John Legend ponownie podbił moje serce. Enjoy :)


Co do stylizacji, to pierwszy raz mam na sobie taką spódniczkę. Na początku myślałam, że będę się w niej czuła jak mała dziewczynka, ale ku mojemu zaskoczeniu było mi w niej wygodnie i przede wszystkim przewiewnie. Na dzisiejsze upały ideał.
Co do butów, goszczą na blogu chyba drugi raz i są to najlepsze sandały na świecie. Mam je od ponad 3 lat i pomimo tego, że są już lekko podniszczone noszę je uparcie prawie do wszystkiego. Jeśli kiedykolwiek, ktokolwiek z Was zauważy takie same, albo podobne, dajcie mi znać, błagam, zapłacę każde pieniądze! 















skirt: H&M/ blouse: ZARA/ sandals: 7mil/ watch: Morgan/ bracelet: no name
Love from, Jallessa

P.S. Polecam Wam film "Koneser". Jest świetny. I nic więcej nie będę mówić. Sami oceńcie.