środa, 20 marca 2013

NA$TY

Misbehave jako kolejna polska firma zdobyła moje serce. Od dawna próbowałam coś u nich zamówić, ale gdy zorientowałam się, że ubrania są "in stock", to zanim sprawdziłam stan mojego konta, upatrzonych rzeczy już nie było. I tak bujałam się przez ponad rok z bluzą TEAM PARIS (tak, w końcu udało mi się ją zdobyć, obiecuję post jak już zrobi się ciepło), a razem z nią przyszła koszulka, która o dziwo była dostępna. Od tygodnia moje dwie ulubione rzeczy. Duży plus za szybką wysyłkę!
Enjoy!























 sweater: ZARA/ t-shirt: MISBHV/ leggings: H&M/ beanie: Local Heroes/ shoes: Camaieu/ watch: Tommy Hilfiger/ sunnies: Ray-Ban

Love from, Jallessa

7 komentarzy:

  1. wow!! super stylizacja :* widać że poszalałaś. I.

    OdpowiedzUsuń
  2. od razu sprawdziłam skąd leksy!
    heheh guess who ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie wyglądasz! super beanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, skad ja to znam :D z MISBHV mam identyczną sytuację, dopiero niedawno udało mi się 'dorwac' TEAM PARIS :) Bluzkę NASTY, ktora masz na sobie tez chcialam kupic, ale cos nie moge na nia trafic...

    OdpowiedzUsuń

Postaram się odpowiedzieć na każdy komentarz :)