sobota, 9 czerwca 2012

PRAGA

Aaaach... Zakochałam się.
W Pradze. Cudowne miasto.
 Razem z chłopakiem pojechałam tam na cztery dni. Za mało. Potrzebny był przynajmniej jeszcze jeden. Tyle zabytków, muzeów, parków. Nogi w tyłek wchodziły nam już pierwszego dnia, ale dzielnie wytrwaliśmy do końca. Zwiedziliśmy prawie całe Hradczany,Złotą UliczkęMuzeum KomunizmuMuzeum Maszyn Erotycznych, przeszliśmy Dzielnicę Żydowską i Ulicę Paryską (mmm, tam mogłabym zamieszkać). Na koniec byliśmy na spektaklu na Fontannie Krzyżkowej. Był niesamowity. Tancerze z Teatru Narodowego wystawiali balet pt. "Dziadek do orzechów". Przedstawienie trwało ok. 40 minut. W sumie to mało było fabuły, ale połączenie baletu i olbrzymiej podświetlanej fontanny daje efekt rewelacyjny. Najlepiej jest się wybrać tam gdy już zapadnie zmrok. Wrażenia niezapomniane!
  Mówi się, że ja zawsze przyciągam brzydką pogodę. I tak było tym razem. Słońce zaczęło świecić w dniu, w którym wyjeżdżaliśmy. Ale nawet chmury i deszcz nie są w stanie popsuć uroku Pragi. Piękne kamienice, monstrualne teatry, domy kultury, muzea. Klimatyczne restauracje, mili ludzie, porządek na ulicach. Nic tylko się zakochać. Razem z chłopakiem spacerowaliśmy magicznymi uliczkami wzdychając nad ich pięknem. Zdarzało się, że myśleliśmy, że nadal jesteśmy gdzieś w rejonach starego miasta, a okazywało się, że to była już zupełnie inna część miasta. Przypominaliśmy sobie, że Warszawa też kiedyś była tak piękna...
Wybaczcie jakość zdjęć, niestety musiałam polegać tylko na swoim telefonie.

Hradčany
 
                                                                                       Křižíkova fontána

Dzielnica  Żydowska

HOTEL Kings Court

                                Dom Kultury (skromnie, ale miło :))

Tančící dům (Taneczny dom)

Kamienice przy Tańczącym Domu

Gdy zza chmur wyszło słońce, od razu zrzuciłam płaszcz i poprosiłam chłopaka o kilka zdjęć mojego outfitu.
koszula: Tommy Hilfiger/ kamizelka: Romwe/ spodnie: Zara/ buty: niezniszczalny Converse/ okulary: Ray-Ban/ bransoletka: prezent





  
A na wieczór mój ulubiony deser- Tiramisu...
                                                                   

                                                                                                              Love from, Jallessa

P.S. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące Pragi, zapraszam w komentarzach :)

9 komentarzy:

  1. Przecudne miasto!


    Pozdrawiam!


    eva-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. great outfit!

    xx

    www.aroundlucia.com
    www.aroundlucia.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thank you so much! stay tuned for next posts!

      Usuń
  3. masz śliczne włosy :)
    Praga jest cudowna !

    + zapraszam do komentowania i obserwowania
    http://fashfactory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! muszę się z nimi nieźle namęczyć, ale warto :)

      Usuń
    2. A jak je pielęgnujesz? Bo naprawdę, przyznaję, że wyglądają niesamowicie! I są taaakie długie... Jak o nie dbasz? Jakich produktów używasz? Długo je zapuszczałaś? :)

      Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu :)

      Usuń
  4. I love this pics, you're so original!
    http://miestiloesmimundo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Postaram się odpowiedzieć na każdy komentarz :)